Pan Głogowski, Pani dr Materska-Sosnowska 29.06.2026 r. Kwintesencja nieostrych kredek.

Start audycji w TOK FM po 7 rano i pierwsza głupota. Cytat z Pani Paradowskiej, w rocznicę śmierci, po czym peany pochwalne w wykonaniu Pana Głogowskiego. Facet… to co ten cytat krytykował, to Ty, Twoje radio i Twoje środowisko.

To dokładnie to, co robicie od lat dziewięćdziesiątych, czyli mówicie ludziom co mają myśleć, a jak ktoś spróbuje myśleć krytycznie i sprawdzać wasze mądrości, to trzeba go zniszczyć.

To już minęło.

Przecież właśnie dlatego Stanowski tak wyrósł, bo nie dawał krótkiego przekazu „co masz myśleć” tylko „masz myśleć”.

To jest dokładnie na przeciwległym biegunie tego, co robiliście i robicie.

Pani Paradowska. Jeden z najbardziej szkodliwych ludzi w III RP.

Zapomnieliście już, jak traktowała młodych dziennikarzy. Jak w ogóle traktowała ludzi.

I te głupoty które gadała.

Fajnie, że Pan K.Bielecki, po tej nieszczęsnej Pani Prof. Materskiej-Sosnowskiej, przytoczył anegdotkę, z której wniosek jest jeden. Pani Paradowska g… wiedziała.

Słuchaliśmy przez lata audycji z udziałem Pani Paradowskiej.

Przekaz był typowy dla tego środowiska. Polskość to syf. Nie wolno być dumnym z bycia Polakiem, a co gorsza… Polska powinna być słaba. Klapki na oczy i róbmy co Zachód nakaże.

Zachód nas obroni… Taaaaa… tak jak Niemcy pomogły Ukrainie… dopiero gdy okazało się, że daje radę i nie można już było się z Rosją dogadać.

Gdyby tacy ludzie kształtowali politykę Ukrainy, faktycznie po trzech dniach Putin przyjmowałby defiladę w Kijowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *