W sprawie orderów wypadałoby zrobić coś oryginalnego, z delikatną szpileczką.
Wszystkie medale, które zwrócą ukraińscy politycy fajnie by było wystawić na aukcji. Dochód z niej przeznaczono by, na uczące historii Polski, wyjazdy edukacyjne dzieci i młodzieży.
Dzieciaki powinny być po równo Polakami i Ukraińcami.
Wyszła by z tego piękna akcja integracyjna, z jak najbardziej szczytnymi celami.
Gniezno, Poznań, Kraków po czym tak troszkę na wschód się przesuwać.
Lublin, Zamość. Ileż ciekawych wspólnych polsko-ukraińskich opowieści można tam znaleźć.
I warsztaty, niekoniecznie będące rekonstrukcją powstania Chmielnickiego.
To by było jako RAZ.
Jako DWA zaś…
…kurcze belek… przestańmy finansować te Starlinki.
Przecież ukraińscy oligarchowie nawet nie zauważą tego wydatku.
Należałoby również, cokolwiek wysyłamy na Ukrainę, a co nie jest pomocą humanitarną, przesyłać w trybie „na koszt odbiorcy”. Ot taka tam zasada wzajemności.
Szkoda, że to się nie uda, albowiem z resztą „Europy” dorzucamy się i do transportu i do zawartości ale byłoby to całkiem zabawne.
…
Generalnie, cytując klasyka, „to się w pale nie mieści” co prezydent Zełenski robi.
To prowokowanie do ekscesów narodowościowych w Polsce. To się może skończyć pogromami. Bez żartów.
I zapamiętajcie buraki z wiadomych mediów, przeinaczający fakty (np. Stan Wyjątkowy z dn. 27.06.2026 i Pani Długosz z kolegą stwierdzający, iż można było negocjować „banderowską nazwę”, dać czas itp.). Otóż próbowano negocjować, dawano czas i wysuwano propozycję. I olano Polaczków. Cokolwiek się stanie, będzie to wina Zełenskiego.
Nie było w historii ludzkości pomocy o takiej skali udzielonej innemu narodowi, a to co prezydent Ukrainy robi, to prowokowanie Polaków do atakowania zwykłych Ukraińców, którzy chcą w Polsce wieść normalne życie.
Jaki on ma w tym interes? Tu raczej panuje konsensus, iż chodzi o zjednoczenie wokół flagi. Tyle że kosztem jego rodaków w Polsce.
Jeśli na tej bazie udałoby się wykreować negatywny wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, jaką wartość dodatnią przyniosłoby to Ukrainie?
(Prawdę mówiąc, jak powszechnie wiadomo, Polacy mają na świecie opinię antysemitów, choć żadna licząca się siła polityczna nie nawoływała u nas do mordowania Żydów i do takowych mordów nie doszło (DODAJMY, DLA SATYSFAKCJI FANÓW NIE-HISTORYKA GROSSA – NA WIĘKSZĄ SKALĘ). Na Ukrainie wręcz przeciwnie. Z powodu sentymentu, a wręcz tragicznej miłości Żydów do Rosji, nie można było przesunąć antysemickiej wajchy w stronę naszego wielkiego wschodniego sąsiada. Z Ukrainą mogło by się udać. Izrael zdecydowanie nie ma obecnie dobrej prasy ale może właśnie dlatego byłoby Izraelowi na rękę pokazanie, czym kończy się dla Żydów sytuacja, w której nie mają środków by się bronić. Polska dyplomacjo! Do Izraela i do dzieła.
Przy tym wszystkim, prez.Zełenski ma pochodzenie żydowskie, a gloryfikuje morderców Żydów. Świat pełen jest paradoksów.)
Niewątpliwie na szacunek zasługuje powstrzymanie przez Ukraińską armię ofensywy Putina. Podziw wzbudza rozwój technologii nowoczesnego pola walki, w której nasi wschodni sąsiedzi się wyspecjalizowali.
Jednak bez finansowej pomocy z Zachodu nie będą oni w stanie kontynuować skutecznej obrony, a jak wiemy, niechęć do naszego wschodniego sąsiada wśród obywateli tych państw narasta.
W swojej masie społeczeństwa zachodnie nie mają świadomości, do jakich „tradycji” nawiązuje Putin, oskarżając Kijów o faszyzm czy nazizm.
Traktowano to jako wymysły szalonego dyktatora.
Teraz się dowiedzą… przynajmniej w jakimś stopniu, że UPA mordowała Polaków, a co ważniejsze… Żydów.
Uwiarygodni to narrację Moskwy i wzmocni niechęć do Ukrainy.
Jednoznacznie błędem, z perspektywy Ukrainy, będzie to można nazwać dopiero w przypadku, gdy na Zachodzie dojdą do władzy środowiska nacjonalistyczne.
Również i to nie jest pewne, gdyż są to realiści, pragmatyczni często do bólu, byle nie swojego i wszystko zależy gdzie w danym momencie będzie leżał ich interes.
Stąd opinie, iż powinniśmy czekać by opuszczona przez Zachód Ukraina przyszła do nas na kolanach.
Miło by było, z powodu chamstwa prez. Zełenskiego, czy ten scenariusz jest jednak możliwy?
Pożyjemy…
Tymczasem kapitał zbija Pan Braun. I to nie jest fajne.
To jedyna licząca się siła polityczna, w otoczeniu której w bardziej lub mniej jawny sposób pojawia się sugestia, by dogadać się z Rosją.
Chamstwo prez. Zełenskiego napędza taki elektorat, gdyż coraz więcej ludzi zaczyna kibicować Rosji.
Tymczasem.
Mamy i mieć będziemy ogromną mniejszość ukraińską w Polsce, z czym wiąże się szereg zagrożeń w sytuacji zaostrzenia konfliktu.
Ale to może kiedy indziej o tym…