Co tak właściwie D.Tusk podarował Prezydentowi Obamie i dlaczego ekipa CD Projekt to geniusze?

Jeszcze troszkę lżejszych, wakacyjnych tematów.

Ludzie z CD Project to marketingowi geniusze. Przed kilkoma dniami media obiegło zdjęcie plakatu, który wdzięczny gracz powiesił na ogrodzeniu Białego Domu. Dziękował nim za grę Wiedźmin, która pozwoliła mu zmniejszyć dolegliwości związane z walką z ciężką chorobą.

Jeśli to faktycznie spontaniczna akcja wdzięcznego gracza, to my jesteśmy purchawkami.

Sytuacja ta przypomniała nam, o stworzonym swego czasu przez Washington Post rankingu prezentów, które otrzymał Prezydent Barrack Obama od przedstawicieli różnych państw. Na niechlubnym, ostatnim miejscu znalazł się prezent od Donalda Tuska, czyli druga część gry Wiedźmin. ( https://www.racked.com/2014/8/4/7583345/president-obamas-best-and-worst-gifts )

Cóż. Szef światowego żandarma nie ma zapewne za dużo czasu na granie w gry komputerowe, ale to lepiej. Dużo lepiej.

Dlaczego?

Nie słyszeliśmy, by w aspekcie tuskowego prezentu ktoś wspomniał, jakie „momenty” zawiera ów podarunek.

Prosimy zasłonić uszy dzieciom obecnym w pomieszczeniu i posłuchać „co lepszych” fragmentów gry umieszczonych przez fanów w serwisie YT (ok. 50 sekundy jest esencja tego o czym mówimy, w dodatku z początku gry, więc nawet ktoś tylko sprawdzający, czy mu się gra spodoba, nie uniknie wysłuchania więziennych mądrości):

Firma CD Projekt to jednak nie tylko przykład genialnego marketingu ale i absurdów dominującego na świecie modelu ekonomicznego, którego sercem jest giełda handlująca akcjami.

Przypominamy, iż w realiach dzisiejszego świata tzw. giełda papierów wartościowych jest odpowiednikiem koncesjonowanego przez państwa kasyna, w którym najwięksi „gracze” maja prawo oszukiwać, pod warunkiem, że oszukują tych graczy (bez cudzysłowia) którzy rzeczywiście grają, wierząc w różne obietnice.

Chociaż CD Projekt po mistrzowsku dawkuje komunikaty, to akurat póki co nie można tej firmie zarzucić gry nie fair.

Twórcy Wiedźmina słyną z tego, że wydaja gry kompletne, dopracowane (na ile to możliwe) i wolą zarabiać jakością gier, a nie różnymi machinacjami (mikropłatności, lootboxy).

Zdaniem zarówno ludzi z branży, jak i graczy z całego świata, Wiedźmin 3 to jedna z najlepszych gier w historii, a poprzednie części ustępowały jej o tyle tylko, o ile stanowiły one kolejne kroki w rozwoju firmy, nie dysponującej jeszcze tak imponującymi, jak obecnie środkami.

Tymczasem trwa szał na punkcie nowego projektu studia, gry Cyberpunk 2077.

Zaczęło się od efektywnej prezentacji, do której nawiązujemy w poprzednim wpisie.

Przez kilka lat była cisza, po czym w zeszłym roku na stronie producenta pojawił się wpis „Bip”.

To wystarczyło, by kurs ruszył w górę.

Od tego momentu można było sporo zarobić nastawiając się choćby tylko na spekulację, gdyż oprócz zawirowań w światowej gospodarce, do wahań kursu przyczyniły się żądania A.Sapkowskiego udziału w wielomilionowym torcie, jakim stała się stworzona przez niego postać wiedźmina (gardzący grami komputerowymi, Pan A.S., sprzedał swego czasu prawa za 15 tys. zł.).

Stopniowo CD Projekt zwiększał natężenie akcji marketingowej, aż po prezentację faktycznego gameplayu, czego rezultatem jest praktycznie stały, północny kierunek notowań.

Gdzie tu absurd?

Otóż większości największych spółek na GPW, nie wiedzie się tak dobrze i np. KGHM, zwyczajowo kręcący się w okolicach 100 zł. za akcję, spadł poniżej 80 zł.

Doszliśmy tym samym do momentu, w którym firma produkująca gry komputerowe jest pod względem kapitalizacji ok. dwa razy większa niż potentat miedziowy.

Niech będzie, że CD projekt to marka globalna, jak podają na stronie, zatrudniają pół tysiąca osób. Jednak KGHM zatrudnia tysiące pracowników, posiada setki(tysiące?) maszyn, kopalnie, budynki, ziemie, nieruchomości i niezliczone ruchomości.

I to wszystko zdaniem „filozofii” opierającej wartość firmy na cenie jej akcji, jest mniej warte niż kod, który jest, cóż za odkrycie, czymś niematerialnym.

Dystrybucja cyfrowa, zapewne w perspektywie kilku lat wyprze całkowicie fizyczne nośniki danych i jeśli sami sobie nie nagramy, to nawet płyty z kodem (tzn. grą) do ręki nie będziemy mogli wziąć.

Nie zjemy takiej gry i nie napijemy się jej. Co najwyżej odwodnimy, gdy będziemy grać zbyt długo.

Tymczasem KGHM… cóż… miedzi też nie ugryziemy, ale o ile nasz obecny świat mógłby bez przeszkód funkcjonować bez gry Wiedźmin, czy Cyberpunk 2077, to już bez tego pierwiastka nie dałby rady, a potencjalne zamienniki do wykorzystania na masową skalę to nadal kwestia przyszłości.

Nie chcielibyśmy wywrzeć na Państwu wrażenia, że z firmą CD Projekt jest coś nie tak. Generalnie rynek papierów wartościowych jest pokręcony, a patologie na nim powszechne, ale gdyby wszystkie firmy zachowywały się na rynku kapitałowym tak jak CD Projekt, to byłby on zdecydowanie lepszym miejscem.

Firma tworzy dobry produkt, a atmosferę wokół kolejnych premier podgrzewa nie słownymi, hurraoptymistycznymi zapowiedziami, a prezentacją konkretnych materiałów.

Ba! W tym roku CD Projekt po raz drugi wypłaci dywidendę.

Co prawda dywidenda w wielu przypadkach potrafi być brzydkim zagraniem zarządu i większościowych akcjonariuszy, ale raczej nie w tym przypadku.

Firma ma zyski, a Cyberpunk 2077 wydaje się murowanym hitem, od którego kupony będą odcinane przez kilka kolejnych lat.

Oczywiście na dywidendzie zarobią najwięcej ci którym się „przelewa” ale skapnie też coś do maluczkich, i w ten sposób kończymy nawiązaniem do polityki społecznej obecnego rządu.

 

 

 

 

3 myśli nt. „Co tak właściwie D.Tusk podarował Prezydentowi Obamie i dlaczego ekipa CD Projekt to geniusze?

  1. dghgrm fhgj

    CDPR wstrząsnęli graczami kilka dni temu bo powiedzieli, że przerywniki będą z FPP. Jakoś nikt nie zakminił, że chodzi o kasę.
    Większość budżetu gier AAA zabiera robienie tych animacji, więc zrobienie przeruywników z oczu to czysta oszczędność. I zawzse można uzasadnić to większą immersją

    Odpowiedz
  2. Punk Cyber

    To wam się spodoba. Niejaki Adam Grzeszak w Polityce nr 36 pisze że w Cyberpunku2077 „producent zdecydował o obsadzeniu w roli głównej amerykańskiego gwiazdora Keanu Reevesa” hahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahh
    Zakładam że się orientujecie co tu jest nie tak heheheh

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *