Prezydent A.Duda wszystko zepsuł.

W Niemczech co roku (KAŻDEGO ROKU) mają miejsce zadymy uliczne, których nieodłączną częścią są walki z policją oraz demolowanie mienia publicznego i prywatnego.

Sytuacja ta ma miejsce CO ROKU, pomimo iż za każdym razem sytuacja się powtarza.

Z jakiego powodu władze nie zakazują organizacji tych protestów? Poza górnolotnymi hasłami o pluralizmie, wolności i swobodzie wyrażania poglądów chodzi o ważniejszy i bardziej prozaiczny powód, jakim jest utrzymanie radykalnych organizacji pod kontrolą.

Nie tak dawno temu wybuchła u naszego zachodniego sąsiada afera, gdy media ujawniły nadreprezentatywność policyjnych agentów w radykalnych organizacjach. Ba! Okazali się oni niejednokrotnie bardziej radykalni niż wielu „normalnych” członków i to z ich inicjatywy podejmowano najbardziej widowiskowe (czyt. niszczycielskie) operacje.

Ot, zyskiwali w ten. sposób posłuch wśród towarzyszy.

Nie pochwalamy oczywiście aż tak daleko idącej inicjatywy służb, niemniej faktem jest, iż działania takie służą utrzymaniu potencjalnie nieobliczalnych organizacji w ryzach. Pozwalając im się wyszumieć, w rzeczywistości trzyma się je pod kontrolą, a dzięki informacjom z wewnątrz możliwe staje się zapobieżenie prawdziwym tragediom.

Manifestacje, nawet te radykalne służą więc w rzeczywistości utrzymaniu ładu społecznego, a nie jego destabilizacji i truizmem jest stwierdzenie, iż Pani Prezydent Warszawy wie o tym doskonale.

O cóż więc chodzi? To też banał z którego wszyscy zdajemy sobie sprawę. Polityka.

Plan wydawał się doskonały. Zakazując organizowanego przez narodowców marszu 11-go listopada Pani Gronkierwicz-Waltz nie mogła przegrać.

Oczywistym bowiem było, iż narodowcy i tak przyjadą pospacerować po ulicach Warszawy i decyzja Prezydenta o zorganizowaniu własnego marszu, ogłoszona jeszcze przed uchyleniem przez sąd decyzji HGW, nie ma na to żadnego wpływu.

Dzięki zakazowi będą wkurzeni i podatni na prowokacje. Tak na marginesie to dysponujemy nagraniem stanowiącym mocną poszlakę, że burdy do których dochodziło podczas minionych marszów z okazji Święta Odzyskania Niepodległości, były efektem prowokacji polskiej policji.

Poza tym chyba nikomu nie umknął fakt, iż odkąd władzę przejął PiS, marsze stały się spokojniejsze.

Domyślamy się więc, iż intencją która kierowała zakazem Prezydentki Warszawy było doprowadzenie do zamieszek z udziałem narodowców. Towarzyszyły by im oczywiście akty wandalizmu na mieniu publicznym, a i niejeden postronny widz oberwałby jakimś rykoszetem.

Plusy powyższego scenariusza są następujące:

  1. Ci źli narodowcy demolują miasto. Czyż nie miałam racji zakazując marszu,
  2. To kolejny dowód, że PiS jest zły i be. Policja nie była sobie w stanie poradzić, gdyż w rezultacie działań złego PiS funkcjonariusze siedzą/leżą na L4,
  3. I tak w ogóle rządy PiS stworzyły w Polsce atmosferę do tego i owego.

Pod wpływem powyższego obywatele z całej Polski popadają w oburzenie. Pani Prezydent ma w ten sposób krztynę osobistej zemsty na PiS (co nikogo nie powinno dziwić) i uzyskuje mocny fundament do startu w wyborach do… powiedzmy Parlamentu Europejskiego.

Mamy więc do czynienia z klasyczną próbą eskalacji konfliktu, na którym zresztą, niezależnie czy do niej dojdzie czy nie, zyskują zarówno PiS jak i PO. Ot, polaryzacja w skutek której inne siły schodzą na dalszy plan.

Niezależnie od faktu jak ostatecznie od strony prawnej będą wyglądały warszawskie marsze, tj. czy będzie jeden czy dwa i kto stanie na ich czele, ruch Prezydenta może znacznie osłabić siłę argumentów przeciwników marszu. Nie ma przy tym znaczenia fakt uchylenia przez sąd decyzji HGW. Wszystko co się stanie pójdzie na konto Prezydenta i PiS (i tak by poszło – „korzystny klimat itp.”).

Optymistycznie zakładamy, że argumenty mają znaczenie dla kogokolwiek w Polsce oprócz garstki utopijnych (nie, wcale nie inteligentów, bo przynajmniej ci medialni dawno się sprzedali) Polaków.

Wszystko zależy od tego, czy marsz narodowców przebiegnie spokojnie. Nie wątpimy, iż będą prowokacje. Z oczywistych względów nie ze strony policji, jak to miało miejsce przed „Dobrą Zmianą”. Dla przeciwników PiS to po prostu idealna okazja by uderzyć w ekipę rządzącą. Kluczowe jest więc, czy służby porządkowe dadzą radę w porę zneutralizować prowokatorów.

Oczywiste jest, iż wśród maszerujących jest całkiem spora grupka idiotów, którzy w inicjatywie narodowców biorą udział wyłączenie ze względu na poczucie siły, jaką daje przynależność do grupy.

Będą i „kibole” i goście świeżo po „siłce”, którzy nie omieszkają skorzystać z okazji by zaprezentować swoją tężyznę fizyczną.

Kluczowe jest więc, by w porę powstrzymać ich zapał.

Jeśli pomimo starań dojdzie do zadym. to… cóż. Strona rządowa będzie argumentować, iż to HGW zaogniła sytuację i wkurzyła narodowców itp. pomimo starań Premiera i Prezydenta by załagodzić sytuację.

Opozycja oczywiście będzie głosić wspomniane trzy punkty.

Jeśli zaś nie dojdzie do zadym, PiS może dowodzić iż to dzięki jego staraniom uratowano demokrację w Warszawie, wolność słowa zatriumfowała itp., a HGW chciała uniemożliwić uczczenie święta pokojowym marszem.

Coś tak jednak czujemy, że jeśli marsz przebiegnie w pokojowej atmosferze, to po jego zakończeniu zamaskowane grupy byłych już „uczestników marszu” i tak coś rozwalą.

Rozumiecie Państwo? 11 listopada to zbyt dobra okazja, by jedynie słuszne partie nie skorzystały z okazji uderzenia w „Dobrą Zmianę”.

Mamy nadzieję, że się mylimy.

2 myśli nt. „Prezydent A.Duda wszystko zepsuł.

  1. Jan K.

    W momencie, kiedy marsz narodowców mijał manifestację Obywateli RP, KOD-u oraz Strajku Kobiet w okolicach ronda de Gaulle’a, w kierunku manifestantów poleciały butelki oraz race. Manifestanci nie reagowali – informuje reporter Onetu Piotr Halicki. Według naszych informacji, do podobnych zdarzeń dochodzi co chwilę.
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/warszawa-incydenty-podczas-swieta-niepodleglosci-w-kierunku-kontrmanifestantow/pls0nqk
    Jeśli dobrze rozumiem, lewactwo robi zadymę a maszerujący nie reagują?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *